Peacemakers

Jestem pod wielkim wrażeniem spotkania z Ojcem Świętym – powiedział po audiencji u Leona XIV Donald Tusk. Premier poinformował, że zaprosił papieża do Polski, a możliwy termin tej wizyty to 2028 rok. Wcześniej szef polskiego rządu informował, że w podarunku wiezie Leonowi XIV Pięcioksiąg Mojżeszowy w języku kaszubskim. Papież wręczył mu natomiast album o malarstwie oraz tekst, w którym szczególny nacisk położył na słowo “peacemakers” (rozjemcy). Kontekst był taki, że Papież i właśnie nasz premier to tacy  rozjemcy. W Watykanie premier złożył też kwiaty na grobie św. Jana Pawła II.

 Słuchacze i sympatycy oraz krytycy mojego Radia MARIA, podczas jednego z moich stend up na Bazarze przy Hali Targowej w Mielcu – to, jak zaczynam nadawanie na żywo, śmiali się, że Leon XIV do Polski przybędzie, jak Tuska już nie będzie. Ale jak zapytałem, gdzie będzie? – nie odpowiedzieli. W „ Republice” jeszcze im nie powiedzieli. Za to powiedzieli, że gdyby jakikolwiek problem mieli, to żeby wiedzieli, że to wina Tuska. Aaa więc tu nie chodzi o trunek, nie ma „Win Tuska”, które można wypić.  To sprawdziłem – kubki z napisem Wina Tuska kupiłem. Zapraszam do mojej Kuchni Radiowej na mieleckim bazarze. Zioło w tych kubkach Państwu zaparzę.

Zapytam, co można premierowi Tuskowi zarzucić. Ostatnio usłyszałem, że Tusk nie chce „podbierać” Niemcom amerykańskich żołnierzy, których Trump zamierza wycofać z Niemiec. Niemcy są doskonałym zapleczem dla wojsk, które będą walczyć z Putinem. Trzeba naszą armię wzmacniać, ale tak, żeby nie osłabiać odwodów. Putin to wie i to dlatego Karol Nawrocki programowi SAFE mówi nie.

  Tu jest potrzebna wyobraźnia. Jeżeli z naszej wyobraźni nie będziemy korzystali, tylko naszych wrogów słuchali, Polska, jak Puszcza Solska koło Józefowa Biłgorajskiego się spali. A my Tuska za to będziemy obwiniali.

Dodaj komentarz