Polityka

Arystoteles (ur. 384 p.n.e. w Stagirze, zm. 322 p.n.e. w Chalkis) – filozof, jeden z trzech  obok Sokratesa i Platona – najsławniejszych filozofów starożytnej Grecji) twierdził, że polityka jest to rodzaj sztuki rządzenia państwem, której celem jest dobro wspólne. Uznawał, że polityka nie może być despotyczna, ale liberalna.

  Tak się złożyło, że miałem okazję się przekonać, jak wielka jest to sztuka. Ponieważ nie zawsze jest tak, że ludzie wiedzą, co jest dla nich dobre. Często świadomie lub nieświadomie dążą do samozagłady. Zanim podam przykłady z ostatniego tygodnia, wspomnę rok 1986. Moi Rodzice chcieli się pochwalić rodzinie i sąsiadom, że poznałem dziewczynę i może być tak, że wkrótce będzie wesele. Gdy się okazało, że Marysia – moja nowa dziewczyna pracuje dla rządu Messnera i robi wszystko, żeby dokończyć budowę Elektrowni Jądrowej w Żarnowcu, Mama nienormalną ją nazwała. Było to kilka miesięcy po katastrofie w Czarnobylu. Marysia  odpowiedziała, ale dopiero dziś zrozumiałem, co tak naprawdę wtedy powiedzieć nam chciała.

  Ktoś kto walczy ze złem, z bronią w ręku, nie może być normalny. Tata na te słowa Majki odparł, że ja i moi kuzyni służyli w wojsku w stanie wojennym i do nikogo nie strzelali. Podziękujcie Papieżowi  Janowi Pawłowi II – powiedziała Marysia. Powiedziała to tak, że wszyscy zapragnęli zmiany tematu. Wzięła „Trybunę Ludu” (gazeta), rozprostowała ją i położyła na stole. Był tam artykuł o zaocznym skazaniu na śmierć Ryszarda Kuklińskiego.

Dopiero dziś zrozumiałem dlaczego za to, że Amerykanie nie ostrzegli Solidarności o planach dotyczących stanu wojennego, przekazanych im przez Kuklińskiego – to zapobiegło masakrom podobnym do tej w Kopalni Wujek, Marysia nie chwaliła Ronalda Reagana, prezydenta amerykańskiego. Amerykańskie CIA i jej angielski wywiad Secret Intelligence Service już wtedy ze sobą współpracowały. Ona wiedziała, że Regan informację o planach stanu wojennego przekazał Papieżowi Janowi Pawłowi II. Ten mógł poinformować o tym Biskupów Diecezjalnych w Polsce, a ci proboszczów, którzy w ciągu trzech dni mogli ostrzec wszystkich działaczy Solidarności przed internowaniem. Papież tego nie zrobił… Znał definicję polityki Arystotelesa. Wojna domowa to nie jest dobro wspólne.

  Żadna wojna nie jest dobrem wspólnym!

Dziś politycy o tym zapomnieli. Kłamstwo fake nus, fałszywą informacją nazwali, żeby nikt im nie zarzucał, że kłamali.

A oto kłamstwa z ostatniego tygodnia, które w Radiu MARIA po Marysinemu żeśmy prostowali:

  Amerykańskie i polskie zło, które we własną propagandę uwierzyło Sikorskiego zaatakowało – bo się towarzystwu nie spodobało, że państwo polskie grę Amerykanów Starlinkami do zdrady przyrównało.

  Donaldowi Trumpowi wszystko się pokićkało, jak się okazało, że to, jak potraktował Załenskiego Amerykanom się nie spodobało. Specjalnego swego doradcę ds. Bliskiego Wschodu Stevena Wilkoffa wysłał do Putina i tu jeszcze bardziej zrzedła mu mina.

  Po tym jak dzięki Donaldowi Tuskowi Polacy nieco lepszych polityków spośród zwykłych nieudaczników wybrali i ci gospodarkę rozruszali,

armii modernizować nie przestali, a nawet o plan na wypadek wojny zadbali – zwykli nieudacznicy, jako fake nius to przekazali. A Rezolucję Parlamentu Europejskiego ws. Tarczy Wschód, utratą suwerenności nazwali. Podobni im w 1939 roku tak samo działali, a potem przez Zaleszczyki do Rumunii pouciekali – dziś o azyl dla siebie na Węgrzech zadbali.

I jeszcze coś pozytywnego. Przeprosiny Jerzego Owsiaka przez Zbigniewa Ziobrę. Zło kłamało, że WOŚP kasę na pomoc powodzianom na Dolnym Śląsku od rządu Tuska dostało. Nie wiem jak to się stało, ale dobrze to wyglądało.

  Uwaga!

To nie musi być prawda, jak zwykle świat z perspektywy Marysi żeśmy przedstawiali. Polacy nigdy się z nią nie zgadzali. Przypomnę tylko, że Elektrownię Jądrową w Żarnowcu wspólnie żeśmy zlikwidowali. Podobno teraz będziemy budowali.

Dodaj komentarz